„Rashomon” i otwarcie oczu zachodniej widowni na kino Japonii

Rashomon (Rashōmon, 1950) Akiry Kurosawy był filmem, za sprawą którego zachodnia widownia odkryła kino Japonii. Choć może lepszym stwierdzeniem jest, że to film, który owo odrywanie zapoczątkował, jako że lata 50. XX wieku były okresem sukcesów japońskich dzieł na międzynarodowych imprezach filmowych. Zaczęło się jednak od Rashomona – od zdobycia przez niego Złotej Palmy na festiwalu filmowym w Wenecji w 1951 roku i Oscara dla filmu nieanglojęzycznego w 1952 roku.

Na rolę „Rashomona” w tym zjawisku zwracano uwagę już w latach XX ubiegłego stulecia.

Roger Manvell pisał w książce The Film and the Public z 1955 roku: „Rashomon otworzył nasze oczy na walory artystyczne japońskiego kina”.

W dwa lata późniejszej monografii The Liveliest Art: A Panoramic History of the Movies Arthur Knight stwierdził zaś:

Do czasu zdobycia przez >Rashomon< Akiry Kurosawy głównej nagrody na Festiwal Filmowym w Wenecji w 1951 roku, powszechnie zakładało się, że przemysł filmowy w Japonii – tak, jak studia filmowe w Indiach czy Egipcie – produkował dużą liczbę filmów o wątpliwej wartości artystycznej i interesujących tylko dla lokalnej widowni.

Co ciekawe jednak – sami Japończycy nie byli przekonani co do tego, czy na festiwal w Wenecji powinien zostać wysłany właśnie ten film. A pisząc „Japończycy”, mam na myśli osoby decyzyjne w Japońskim Stowarzyszeniu Producentów Filmowych, którzy uważali, że na zagraniczną imprezę najlepiej będzie wysłać film współczesny, ukazujący nowoczesną, demokratyczną Japonię.

Innego zdania była Giuliana Stramigioli, do której stowarzyszenie zwróciło się z prośbą o poradę w tej kwestii.

Stramigioli, żyjąca wówczas w Japonii, była zafascynowana tym krajem od młodych lat, a od kilku parała się filmem zawodowo. Włoszka ukończyła studia japonistyczne na Uniwersytecie Rzymskim i przez dwa lata kształciła się na Uniwersytecie w Kioto. W 1940 roku przeniosła się do Japonii na stałe, a osiem lat później założyła firmę Italiafilm, zajmującą się importem włoskich filmów do Japonii.

Obejrzawszy Rashomona, Stramigioli przeforsowała wysłanie tego filmu na wenecki festiwal, argumentując, że jest on jednocześnie „wyjątkowy” i „typowo japoński”. Z perspektywy decydentów w Japońskim Stowarzyszeniu Producentów Filmowych Rashomon nie był reprezentatywny dla japońskiego kina – co było prawdą – Stramigioli jednak przekonała ich, by dal szansę właśnie temu filmowi.

Z kwestią wyjątkowości Rashomona na tle całokształtu ówczesnej japońskiej produkcji filmowej wiąże się popularny niegdyś, a i dziś czasem spotykany, mit, jakoby film został doceniony na Zachodzie, a w ojczyźnie Kurosawy był porażką finansową. Z mitem tym już w latach 50. XX wieku walczyli Donald Richie i Joseph L. Anderson, pionierzy zachodniej refleksji nad kinem Japonii.

W opublikowanej w 1959 roku książce Japanese Film: Art and Industry pisali:

Wbrew kuriozalnemu mitowi, który najwyraźniej spontanicznie wykształcił się na Zachodzie, Rashomon od samego początku był sukcesem komercyjnym w Japonii. […] Mimo jego intelektualnego charakteru film osiągnął bardzo duże przychody w kinach na terenie całego kraju. Koszty jego produkcji zwróciły się na długo przed tym, jak zdobył nagrodę w Wenecji w 1951 roku. Menadżerowie kin uznali go za ósmy najbardziej dochodowy film 1950 roku, a w świetle corocznego raportu Daiei był on czwartym najbardziej dochodowym z 54 wyprodukowanych przez wytwórnię w tym roku filmów.

Więcej prawdy zawiera w sobie pogląd, że japońska widownia miała trudności ze zrozumieniem filmu. Rzecz jasna trudno jest stwierdzić, jak wiele osób oglądających wówczas film miało z tym problem, ale w części kin wyświetlanie filmu poprzedzano prelekcją wyjaśniającą, o co w nim chodzi, w stylu benshi (czyli narratorów filmowych w okresie kina niemego, wyjaśniających, co dzieje się na ekranie).

Rychło okazało się, że to Stramigioli miała rację – Rashomon zachwycił festiwalową widownię i krytykę. A kolejnym japońskim filmom wysyłanym na międzynarodowe imprezy filmowe było łatwiej.

Wpis pojawił się na fanpejdżu 15 grudnia 2025 roku.

Dodaj komentarz