Tag: film

Archiwum fanpejdża, Film

Promocyjny gimmick „Homicidal” Williama Castle’a

W pierwszej połowie lat 60. XX wieku niemała grupa producentów próbowała zdyskontować niespodziewany sukces komercyjny Psychozy (Psycho, 1960) Alfreda Hitchcocka. Jednym z nich był William Castle, którego możecie kojarzyć jako producenta, który stosował osobliwe zabiegi promocyjne swych filmów. Nie inaczej było w przypadku wyprodukowanego i wyreżyserowanego przez niego filmu HomicidalCzytaj dalej

Archiwum fanpejdża, Film

Spaghettiwesternowe inspiracje bollywoodzkich „Płomieni”

Nie jestem miłośnikiem Bollywoodu. Tamtejsze produkcje oglądam rzadko, a jeszcze rzadziej mi się podobają. Kiedy jednak w jednym z odcinków podcastu platformy FlixClassic Polska usłyszałem o filmie Płomienie (Sholay, 1975, Ramesh Sippy), stwierdziłem, że muszę go obejrzeć. No bo, proszę Was, bollywoodzki współczesny western z lat 70. ubiegłego wieku? JakCzytaj dalej

Archiwum fanpejdża, Film, Komiks

Zwięzła myśl w temacie filmowej „Pięści Gwiazd Północy” (i fragment wideo)

A wiecie, że manga „Pięść Gwiazd Północy” („Hokuto no ken” aka „Fist of the North Star”) dorobiła się w latach 90. ubiegłego wieku amerykańskiej aktorskiej adaptacji filmowej? Był to film „Wojownik gwiazdy północy” („Fist of the North Star”, 1995, Tony Randel), w którym w Kenshiro wcielił się Gary Daniels. Żałuję,Czytaj dalej

Archiwum fanpejdża, Film, Uncategorized

Urocza animacja poklatkowa w „Promieniu lasera”

Czy jestem frajerem, jeśli chodzi o animacje poklatkową w filmie aktorskim? Ależ oczywiście, że jestem frajerem, jeśli chodzi o animacje poklatkową w filmie aktorskim. Dlatego mimo wszystko nie mogę nie myśleć ciepło o „Promieniu lasera” („Laserblast”, 1978, Michael Rae), jednej z najwcześniejszych produkcji Charlesa Banda. Bo to nie jest dobryCzytaj dalej

Czytelnia komiksów, Film, Komiks, Wygrzebane w archiwach

Komiksowy pierwowzór „Głowy rodziny” Charlesa Banda

Z cyklu: „Filmy o których prawdopodobnie nie wiecie, że są adaptacjami komiksów”. W tym przypadku możecie o tym nie wiedzieć głównie dlatego, że twórcy filmu ukrywali fakt, że „zainspirowali się” komiksem, bo jeszcze komuś trzeba byłoby coś zapłacić. A Charles Band, włodarz kultowej w niektórych kręgach wytwórni Full Moon Productions,Czytaj dalej