Jestem osobą z natury zbyt roztrzepaną, by robić coroczne podsumowania najlepszych rzeczy, jakie przeczytałem czy obejrzałem. Ale… …gdybym miał za dwanaście miesięcy zrobić wykaz najlepszych komiksów wydanych w Polsce w 2026 roku, to byłoby mi o tyle łatwiej, że murowanego kandydata do pierwszej dziesiątki, a najpewniej i do pierwszej piątki,Czytaj dalej
Kategoria: Film
O „Władcach czasu” na szybko (i krótko)
Po niedawnym seansie Gandaharu, trzeciej pełnometrażowej animacji René Laloux z 1987 roku, siłą rozpędu podjąłem jego wcześniejszy film pełnometrażowy, czyli Władców czasu (Les Maîtres du temps) z 1982 roku. Było to drugie podejście Laloux do adaptacji powieści Stefana Wula – Władcy czasu powstali na bazie Sieroty z Perdide (L’Orphelin deCzytaj dalej
Rewatch po latach: „Gandahar”
Po ponad dwóch dekadach od ostatniego seansu powróciłem do filmu Gandahar, ostatniej pełnometrażowej animacji w reżyserii René Laloux z 1987 roku, do której projekty scenografii, postaci i innych istot robił komiksiarz Caza. Był to powrót miły, a jednocześnie uświadamiający mi, jak niewiele z tego filmu pamiętałem. Choć widziałem go wcześniejCzytaj dalej
„Rashomon” i otwarcie oczu zachodniej widowni na kino Japonii
Rashomon (Rashōmon, 1950) Akiry Kurosawy był filmem, za sprawą którego zachodnia widownia odkryła kino Japonii. Choć może lepszym stwierdzeniem jest, że to film, który owo odrywanie zapoczątkował, jako że lata 50. XX wieku były okresem sukcesów japońskich dzieł na międzynarodowych imprezach filmowych. Zaczęło się jednak od Rashomona – od zdobyciaCzytaj dalej
Lekturowa polecajka filmoznawczo-pokoleniowo-piracka
Pssst. Mam dla Was namiar na arcyciekawy tekst. Niestety nie w wolnym dostępie, ale o tym, jak go można przeczytać piszę pod koniec. Niedawno ukazał się najnowszy numer kwartalnika „Czas Kultury”, którego tematem przewodnim jest „Młodość (w) akademii”. A nim znalazł się tekst Karoliny Kostyry Wychowani na małym ekranie. OCzytaj dalej
Czy Tarantino inspirował się komiksowymi „Opowieściami z krypty”?
Kurczę… Widziałem ten komiksowy kadr wiele razy, ale dopiero dziś, gdy pokazałem go podczas prelekcji w ramach tegorocznej edycji Horror Day, mnie to uderzyło. Być może znacie tę scenę z Pulp Fiction (1994, Quentin Tarantino), w której Mia, siedząc z Vincentem w samochodzie, mówi mu, żeby nie był sztywniakiem (square).Czytaj dalej
Kilka słów o niekonwencjonalnej adaptacji Lovecrafta
Odświeżyłem sobie po latach (nie pomnę ilu) Giń, Stworze, Giń! (Die, Monster, Die!, 1965, Daniel Haller), czyli starusieńką luźną adaptację Koloru przestworzy Lovecrafta. Mam słabość do tego typu produkcji, ale też świadomość, że ta konkretna nie jest wybitna nawet w swej kategorii, więc filmu nie będę polecał. Kto nie zna,Czytaj dalej
Czerwona Sonja zasługiwała na lepszy film
Oj, zasługiwała Czerwona Sonja na lepszy film, zasługiwała. Bo to, co dostała, wygląda jakby od pewnego etapu (obstawiam 2019 rok) projekt pchano do przodu już tyko po to, by jakiś film zrealizować. Jeśli śledziliście, choćby jednym okiem, doniesienia o pracach nad drugim filmem o Czerwonej Sonji, to wiecie, jaki byłCzytaj dalej
Trzecie podejście do filmu „Mutronika”
Mutronika (The Guyver, 1991, Screaming Mad George, Steve Wang) to film do którego podchodzę mniej więcej raz na dekadę, on zaś za każdym razem podchodzi mi coraz lepiej. Wczoraj zmierzyłem się z nim po raz trzeci i w końcu się do niego przekonałem. Nie żebym bardzo go polubił, ale szkolnąCzytaj dalej
Jak zwiększała się długość filmów w okresie kina niemego
W komentarzu pod facebookową wersją wpisu z prasowymi anonsami reklamującymi pokazy zagranicznych filmów historycznych w Łodzi z lat 1913-1914 Jarosław Lipko odniósł się do kwestii długości filmów w okresie kina niemego A że mam dotyczący tego slajd w prezentacji, z której korzystam podczas zajęć z historii mediów audiowizualnych, pomyślałem, żeCzytaj dalej
Reklamy filmowych widowisk historycznych w „Rozwoju” z lat 1913-1914
Mam ogromną słabość do prasowych reklam pokazów kinowych z początku drugiej dekady XX wieku, w których rysunkiem składano obietnicę spektakularnego widowiska. Na grafikach możecie zobaczyć pięć anonsów z łódzkiego „Rozwoju” z lat 1913-1914, w tym dwa pokazów, w tym pierwszej – włoskiej – pełnometrażowej adaptacji Quo Vadis z 1913 rokuCzytaj dalej
Nawiązanie do klasyka kina science fiction w „Serenity”
W Serenity (2005, Josh Whedon) po przybyciu na planetę Miranda bohaterowie natrafiają na statek kosmiczny o identyfikatorze C57D, różniącym się tylko brakiem dywizu od nazwy krążownika C-57D z klasycznego filmu science fiction Zakazana planeta (Forbidden Planet, 1956, Fred M. Wilcox). Co jest tym fajniejszym hołdem dla starszego o niemal pięćdziesiątCzytaj dalej
Historia sztuki w filmie
Szeroko rozumianych nawiązań do sztuk plastycznych jest w kinie tak dużo, a wskazywane w innych miejscach są na tyle często, że nie sądzę, by był sens rozpoczynać projekt analogiczny do „Historii sztuki w komiksie”. Niemniej, co jakiś czas coś rzuca mi się w oczy lub przypomina mi się coś, coCzytaj dalej
Awangardowa filmowa adaptacja „Zagłady domu Usherów” z 1928 roku
W tematach filmowych mam dziś dla Was coś, co sprawi, że Wam kapcie ze stóp spadną. Mianowicie – filmową adaptację Zagłady domu Usherów Edgara Allana Poego z 1928 roku. Ale nie tę francuską, w reżyserii Jeana Epstein (zresztą też wspaniałą), lecz amerykańską, wyreżyserowaną przez Jamesa Sibley’a Watsona i Melville’a Webbera.Czytaj dalej
Benshi: Głos w japońskich kinach w okresie filmu niemego
Pokaz filmu z udziałem benshi, rys. Angelika Sarnowska (Similitude). W wydanej w 1915 roku anglojęzycznej książce The Nightside of Japan Taizō Fujimoto podjął próbę odmalowania zachodnim czytelnikom doświadczenia kinowego w tokijskiej dzielnicy Asakusa, ówczesnym centrum kultury filmowej w Japonii, gdzie mieściły się liczne kinoteatry i odbywała się większość premier. OpowieśćCzytaj dalej
Polecanka ośmiu filmów na podstawie twórczości Ranpo Edogawy
Podczas naszych ostatnich „Pogaduch komiksowych” poświęconych Tajemniczej historii Wyspy Panoram, pojawił się wątek filmowych adaptacji twórczości Ranpo Edogawy. W nieznacznym zakresie, bo wspomnieliśmy tylko o jednym tytule. Pomyślałem jednak, że znajdą się tu osoby, które temat filmów na podstawie twórczości Ranpo zainteresuje, więc przygotowałem listę ośmiu takich tytułów. Najstarszy zCzytaj dalej
Filmowy Solomon Kane po latach
Pod wpływem prelekcji o Conanie w komiksie, odświeżyłem sobie filmowego Solomona Kane’a. Solomon Kane: Pogromca zła (Solomon Kane, 2009, M. J. Basset) był planowany jako początek trylogii. Nie pykło – film poniósł klęskę w kinach (niespełna niespełna 20 mln. dolarów przychodu przy budżecie w wysokości 40 mln.), do dystrybucji kinowejCzytaj dalej
Filmowe ósemki 2025 roku #2
Kontynuuję noworoczne postanowienie, by co jakiś czas prezentować w swoich mediach społecznościowych wykazy ośmiu filmów, które ostatnio – po raz pierwszy lub ponownie – obejrzałem. Właściwie to tegoroczny licznik przekroczył już szesnaście pozycji, ale za drugą filmową ósemkę zabrałem się dopiero dzisiaj. Jak widać, w tym rzucie postawiłem na tytułyCzytaj dalej
Filmowe ósemki 2025 roku #1
Kolejnym postanowieniem na ten rok, co do którego mam nadzieję, że coś z niego wyjdzie, jest regularne zamieszczanie w swoich mediach społecznościowych, a później także na blogu, zestawień ośmiu plakatów filmów, które ostatnio obejrzałem – po raz pierwszy lub w ramach odświeżenia – i krótkiego komentarza. Dlaczego ośmiu, a nie,Czytaj dalej
„Niewypowiedziana wojna”, czyli Hongkong w Polsce
Dobra. Jeśli macie do mnie jakie-takie zaufanie, to obejrzyjcie ten fragment filmowy (krótki, 3:18), zanim przejdziecie do następnego akapitu. Albo nie oglądajcie. Wasz wybór. Ale wtedy wiele stracicie. Już? Obejrzane? Zastanawiacie się, co to? Zaczynacie podejrzewać, że macie poważny brak z zakresu historii polskiego kina gatunków? Chcecie odpalić IMDB lubCzytaj dalej




















