Pewien list do redakcji od Grzegorza Rosińskiego

Czy Grzegorz Rosiński tak bardzo wstydził się jednego z komiksów, które współtworzył, że aż prostował w prasie informacje jakoby był autorem jego scenariusza?

Pytanie jest tak konkretne, wręcz podejrzanie, że podejrzewam, że podejrzewacie, że odpowiedź na nie brzmi: „Tak”.

W 44. numerze „Szpilek” z 1975 roku redakcja zamieściła parodię koszmarka Od Walii do Brazylii. X piłkarskie mistrzostwa świata, do którego rysunki stworzył Grzegorz Rosiński.

Parodia polegała na tym, że wykorzystano w niej 24 kadry z Od Walii do Brazylii…, lecz Jerzy Atlas napisał do nich nowy tekst, poświęcony nie Mistrzostwom Świata w Piłce Nożnej w RFN, lecz przegranego przez Polaków meczu z Holendrami w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej z 1976 roku.

W dziale z listami do redakcji z numeru 47. opublikowano list od Grzegorza Rosińskiego, opatrzony tytułem „Tylko rysunki”, w którym artysta pisał:

W numerze 44 „Szpilek” ukazały się 24 moje rysunki będące przedrukiem z broszury „Od Walii do Brazylii” Wydawnictwo Sport i Turystyka. Żałuję, że „Szpilki” uczyniły to bez porozumienia się ze mną, co pozwoliłoby uniknąć nieścisłości w tekście: „W stare dymki Grzegorza Rosińskiego itd.” Uprzejmie komunikuję, że nie jestem autorem tekstu owych „dymków” ani też scenariusza komiksu – wykonałem jedynie rysunki. Będę wdzięczny za sprostowanie tej nieścisłości w najbliższym numerze „Szpilek”.

Nawiasem: Z tego nieszczęsnego komiksu Rosiński musiał tłumaczyć się jeszcze długo. Choćby w wywiadzie dla tygodnika studenckiego „itd”, zamieszczonym w numerze 37. z 1987 roku.

Paweł Tomczyk zadał w nim rysownikowi pytanie:

Ma pan również na sumieniu „Od Walii do Brazylii” rzecz o naszych dzielnych piłkarzach. Co może pan powiedzieć na swoje usprawiedliwienie?

Na co ten odparł:

Proszę pana, ja jestem od rysowania, nie mogę odpowiadać za merytoryczne błędy scenariusza pisanego w końcu przez dziennikarza, specjalistę od futbolu. Ten sam zarzut postawiono mi niegdyś podczas telewizyjnego „Trybunału wyobraźni”, z tym, że tam nie dopuszczono mnie praktycznie do głosu. A ja może raz w życiu byłem na meczu piłkarskim.

Wpis pojawił się na fanpejdżu 15 września 2026 roku.

Dodaj komentarz