Bardzo lubię, gdy osoby śledzące peja lub jakąś inną internetową przestrzeń, którą prowadzę, podrzucają mi ciekawe materiały. Tak też stało się wczoraj. Radosław Łazarz, któremu kłaniam się za to w pas, podesłał mi komiksowy pasek (a właściwie: dwójpasek) z czasów PRL-u, którego wcześniej nie znałem, a jest arcyciekawy. Kojarzycie sprawęCzytaj dalej
