Lubicie Parszywą dwunastkę (The Dirty Dozen, 1967, Robert Aldrich)? Chociaż… O co ja pytam? Kto nie lubi. To może inaczej. Kojarzycie tę ciekawostkę, że Aldrich zafundował widzom mocarny foreshadowing, komponując scenę kolacji, którą je drużyna przed wyruszeniem na misję, na wzór Ostatniej wieczerzy da Vinciego i sytuując Maggota (Telly Savalas)Czytaj dalej
Tag: film
Wspominki o pewnej kasecie VHS i potajemnych seansach
Tak się jakoś złożyło, że niedawno odwiedziłem dom rodzinny i znów przewinęła mi się przez ręce kaseta z mocarnym double feature (znów, bo zdjęcie pochodzi z 2017 roku). Krwawa misja to Return of the Kickfighter” (1987, Anthony Maharaj) z Richardem Nortonem – film rozpowszechniany u nas również pod tytułem OstatniaCzytaj dalej
Wielcy japońscy reżyserzy filmowi… z XVIII wieku?
Jak część z Was wie, od jakiegoś czasu próbuję rozeznać się w kwestii obecności materiałów dotyczących sytuacji kina w Japonii w polskiej prasie (głównie filmowej) okresu międzywojennego. Swoje pierwsze znaleziska zamieściłem na pierwotnej wersji bloga już w 2014 roku, później zaś – bez afiszowania się na fanpejdżu – sukcesywnie dodawałemCzytaj dalej
Krótki komiks o trudnych początkach pocałunków w japońskim kinie
Jednym z elementów polityki amerykańskich władz w Japonii było promowanie otwartego wyrażania uczuć i pocałunków. Filmowa sekcja CI&E (Civil Information and Education Section), edukacyjno-propagandowe ramienia władz okupacyjnych, zachęcała wytwórnie, by włączały do filmów sceny pocałunków. Wkrótce wykształcił się specyficzny nurt filmów określanych mianem seppun eiga (filmy z pocałunkami). W lutymCzytaj dalej
Rodowód małpoluda z plakatu filmu „2019: Po upadku Nowego Jorku”
Pewnie mieliście tak nie raz i nie dwa, że patrzyliście na coś – dajmy na to: jakiś element plakatu – i stwierdzaliście, że skądś to znacie, myśleliście, myśleliście, już coś gdzieś dzwoniło, już witaliście się z gąską, ostatecznie jednak nie byliście w stanie sobie przypomnieć. Po czym pewnego dnia, niCzytaj dalej
Dzieje przyzakładowego kina Chemik w Alwerni: Rekonesans
Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie projekt w duchu historii mówionej poświęcony dziejom kina Chemik działającego w schyłkowym okresie PRL-u przy Zakładach Chemicznych „Alwernia” w Alwerni, położonej ok. 50 km na zachód od Krakowa. Jako że część mojej rodziny pochodzi z Alwerni i okolic, kino okazjonalnie przewijało się wCzytaj dalej
Odkryte w archiwach: „Dlaczego to zrobiła?”
Dlaczego to zrobiła? (Nani ga kanojo o sō saseta ka, 1930, Shigeyoshi Suzuki) to film odkryty w archiwach – literalnie i stosunkowo niedawno. Przez ponad sześćdziesiąt lat od chwili premiery sztandarowe dzieło nurtu filmu tendencyjnego (keikō eiga) było znane wyłącznie za sprawą materiałów prasowych z epoki, wspomnień uczestników projekcji iCzytaj dalej
Z dziejów rysunku satyrycznego: C. Fred Ackerman realizuje filmy z powstania bokserów
C. Fred Ackerman wyruszył do Chin na początku września 1900 roku w celu realizacji materiałów na temat powstania bokserów. Operator udał się tam na zlecenie American Mutoscope and Biograph Company i niemieckiego oddziału tej firmy, które zapewniły mu wsparcie ze strony amerykańskich i niemieckich wojsk. Akcerman jako jedyny z operatorówCzytaj dalej
Ogród Williama Verbecka w filmie o wojnie rosyjsko-japońskiej
W dłubaniu w starym kinie szczególnie cenę sobie te momenty, kiedy udaje mi się znaleźć informacje o miejscu realizacji jakiegoś filmu, a później fotografię tego miejsca z (mniej więcej) tego samego okresu. Niedawno zdarzyło mi się to w związku z Bohaterem spod Liaoyang (Hero of Liao-Yang), zrealizowanym przez G. W.Czytaj dalej
Lionel Barrymore i seksualność ludzi po pięćdziesiątce w klasycznym Hollywood
Z fotografii spogląda na Wasze prawe ramię Lionel Barrymore w (świetnej) Diabelskiej lalce (The Devil-Doll, 1936, Tod Browning). Gdy wcielał się w podwójną rolę Paula Lavonda i madame Mandelip, Barrymore miał 58 lat. Z punktu widzenia ówczesnego Hollywoodu był to wiek, w którym posiadanie jakiegokolwiek życia miłosnego, a tym bardziejCzytaj dalej
„Get Mean”, czyli spaghetti western z wikingami
Z filmową włoszczyzną mam już tak, że chciałbym pochłaniać masowo, ciągle wpada mi w oko coś nowego, a w pliku „do obejrzenia” mam odnotowaną połowę filmografii większości reżyserów, z których kiedyś wypatrzyłem… kiedy jednak obejrzę jakąś włoszczyznę i już-już mam dać się jej pochłonąć bez reszty, przypominam sobie o innychCzytaj dalej
Bibliografia: Polskie publikacje o kinie Japonii w otwartym dostępie
Artykuły w czasopismach: Bobrowski, Michał, Gatunkowe pogranicza – samurajskie filmy Hideo Goshy, „Litteraria Copernicana”, nr 2(14), 2014. [LINK1] Bobrowki, Michał, Odmienność podobieństw – melodramat po japońsku, „Studia Filmoznawcze”, vol. 29, 2008. [LINK1] Bobrowski, Michał, Ziarno jałmużny. Kurosawa czyta Dostojewskiego, „Studia Filmoznawcze”, vol. 30, 2009. [LINK1] Bochniarz, Marek; Sztafiej, Przemysław, PrzeciwCzytaj dalej
[Wideo] Takashi Miike – ekstremalny twórca z krainy dziwnego kina?
Podczas ostatniej edycji Akademii Kina Światowego organizowanej przez Stowarzyszenie Nowe Horyzonty w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu miałem przyjemność wygłosić trzy prelekcje poświęcone kinu japońskiemu. Dwie pierwsze prelekcje, poprzedzające pokazy filmów Rashomon (Rashōmon, 1950, Akira Kurosawa) i Imperium zmysłów (Ai no korīda, 1976, Nagisa Ōshima), wygłosiłem na żywo. Ze względuCzytaj dalej
Historyczne konteksty japońskich filmów: „Samurajskie chorągwie”
Choć na przestrzeni swej czterdziestotrzyletniej kariery reżyserskiej Hiroshi Inagaki zrealizował ponad sto filmów, z których wiele zyskało uznanie publiczności i krytyki, sam twierdził, że w pełni zadowolony jest zaledwie z dwóch projektów – trylogii poświęconej Musashiemu Miyamoto (1954-1956) oraz Samurajskich chorągwi (Fūrin kazan, 1969). Epicki fresk historyczny, oparty na powieściCzytaj dalej
„King Kong” – nowela filmowa
W marcu zamieściłem tu dość obszerny wpis poświęcony recepcji i promocji „King Konga” z 1933 roku w międzywojennej Polsce, pomyślany jako uzupełnienie i rozwinięcie prelekcji „King Kong: Amerykański król potworów”, którą miałem przyjemność wygłosić w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu. We wpisie prezentowałem reklamy prasowe pokazów King Konga, jego recenzjeCzytaj dalej
Nagość jako atrakcja trawelogu „All-Talking Curiosities” Waltera Futtera
Mamy niedzielę, więc pozwolę sobie na nieco dłuższy wpis. Będzie o problemach związanych z badaniem wczesnego kina, nagości na ekranie, japońskich poławiaczkach pereł i nieistniejącym kinie Chemik w Alwerni. Czyli – z rozmachem, przynajmniej tematycznym. Zajmując się wczesnym kinem, zwłaszcza produkcjami niefikcjonalnymi, trzeba zaakceptować fakt, że spora część filmów, naCzytaj dalej
Z historii cenzury: Jak Marco Polo stał się McPoolem
Nie jestem zbyt wielkim fanem szeroko rozumianej cenzury (choć uważam, że w niektórych sytuacjach jest potrzebna), zwłaszcza tej siermiężnej – spod znaku „ciąć, ciąć, ciąć”. Ale nie potrafię na jakimś przynajmniej poziomie nie szanować tej dokonywanej z fantazją, rozmachem i jakimś pomyślunkiem. Na przykład tej, której poddano w faszystowskich WłoszechCzytaj dalej
Doświadczenie filmowe w Asakusie na początku drugiej dekady XX wieku
Na początku drugiej dekady XX wieku większość kinoteatrów działających w Japonii mieściła się w głównych miastach regionów Kansai i Kantō – Kioto, Osace, Kobe, Jokohamie, przede wszystkim jednak w Tokio. To właśnie tam działały wszystkie ówczesne kina premierowe, tam też po raz pierwszy wyświetlano wszystkie filmy wyprodukowane w Japonii iCzytaj dalej
Co łączy wyimek z książki Williama Goldmana, aktorskiego „Street Fightera” i „Infiltrację”?
W książce Przygody scenarzysty William Goldman przytacza opowieść Ernesta Lehmana o tym, jak to pojechali do Cannes z filmem Intryga rodzinna (Family Plot, 1976, Alfred Hitchcock”): „Kiedy byliśmy na festiwalu w Cannes z >Intrygą rodzinną< […], podczas konferencji prasowej zabrał głos pewien Francuz, który rozszyfrował symboliczne znaczenie numeru na tablicyCzytaj dalej
Z archiwum złego dziennikarstwa kulturalnego: wPolityce.pl o „Cannibal Holocaust”
Kilka tygodni temu magia internetowych odnośników zwiodła mnie (nie pytajcie, jaką drogą, ponieważ, jak to w internetach, nie jestem w stanie jej odtworzyć) do tekstu poświęconego sławetnemu filmowi Cannibal Holocaust (1980, Ruggero Deodato), opublikowanego w dziale kulturalnym portalu wPolityce.pl. „O, ciekawe, że w takim miejscu o takim filmie piszą” –Czytaj dalej
Z archiwum złego dziennikarstwa kulturalnego: wPolityce.pl o „Życzeniu śmierci” Briana Garfielda
Być może stracę z tego tytułu kilku śledzących, ale muszę Wam coś wyznać – nie darzę zbyt wielkim szacunkiem dziennikarstwa kulturalnego wPolityce.pl, wSieci.pl i tym podobnych tworów. Poniżej jeden z przykładów, dlaczego tak jest. Najpierw jednak kilka słów wstępu. Pisząc o szeroko rozumianej kulturze, a głównie o tym pisuję, wyznajęCzytaj dalej




















