Korzystając z tego, że odwiedziłem rodzinne strony, wybrałem się do Chrzanowa na ulicę Fabryczną. A konkretnie – pod budynek, w którym niegdyś mieścił się przyzakładowy dom kultury, a w nim kino Fablok. W latach 90. ubiegłego wieku budynek przekształcono na klub Błękitna Lokomotywa, który w 2001 roku przemianowano na Bronx,Czytaj dalej
Kategoria: Film
Top3 filmów o bohaterach, którzy zeszli z krzyża, by kopać tyłki
Skoro już rozmyślam o Albercie Pyunie, to przed Wami moje Top3 filmów, w których bohater zostaje ukrzyżowany, ale schodzi z krzyża i rozprawia się z ludźmi, którzy go skrzywdzili. Keoma (1976, Enzo G. Castellari). Conan Barbarzyńca (Conan the Barbarian, 1982, John Milius). Cyborg (1989, Albert Pyun). Keoma – epa. ConanCzytaj dalej
Rekomendacje i przestroga na pożegnanie Alberta Pyuna
Gdy dowiedziałem się o śmierci Alberta Pyuna, zrobiło mi się bardzo przykro. Nie napiszę, że byłem zrozpaczony, czy coś w ten deseń, bo przecież nie znaliśmy się, a i napływające od lat wieści o jego stanie zdrowia na to przygotowywały. Poczułem jednak coś więcej niż zwykły żal po śmierci osoby,Czytaj dalej
Oscar Micheaux i jego filmowa reakcja na „Narodziny narodu”
Narodziny narodu (The Birth of a Nation, 1915, D. W. Griffith) są filmem wysoce problematycznym, łączącym narracyjną i wizualną maestrię z obrzydliwym przekazem i dziedzictwem w postaci realnej przemocy. Co istotne (bo wytrąca jego bezkrytycznym apologetom argument „Wiesz, to były inne czasy”) – nie jest on tak postrzegany wyłącznie zeCzytaj dalej
Co (sądzę, że) Peter Bogdanovich robi w swoim filmie z „Narodzinami narodu”
Podczas prelekcji poświęconej początkom Hollywood i amerykańskiego systemu studyjnego opowiedziałem co nieco o Narodzinach narodu (The Birth of a Nation, 1915, D. W. Griffith), a w celu zilustrowania mechanizmów funkcjonowania amerykańskiej branży filmowej w epoce kina niemego posłużyłem się fragmentami Ktoś tu kręci (Nickelodeon, 1976, Peter Bodganovich). Narodziny narodu iCzytaj dalej
„Maska”, czyli film, który źle się zestarzał
Odświeżyłem sobie Maskę (The Mask, Chuck Russell) z 1994 roku i – jejku! – źle się ten film zestarzał. Może nawet niekoniecznie, czy raczej – nie do końca, z własnej winy, ale jednak. Zacznę od tego, co w moim odczuciu dobrze zniosło upływ czasu. Są to kreskówkowe patenty i zachowaniaCzytaj dalej
O pewnym rodzaju zmian w adaptacjach komiksów
Nim przejdę do rzeczy, muszę wyjaśnić, skąd pochodzi ilustrujący wpis żart. Otóż został on opublikowany w trzeciej edycji „Marvel: The Year-in-Review”, wydawanej w latach 1989-1994 publikacji podsumowującej to, co przez ostatni rok działo się w komiksach Marvela. Co istotne – był to tytuł wydawany przez Marvel Comics i pełniący funkcjeCzytaj dalej
Moja zagwozdka z „Wrednymi jędzami”
Przed niedawną prelekcją o wiedźmach w kinie odświeżyłem sobie film Wredne jędze” (Las brujas de Zugarramurdi aka Witching & Bitching, 2013, Álex de la Iglesia), którego nie widziałem od czasu premiery. I było to doświadczenie. A może nawet Doświadczenie. Bo zdałem sobie sprawę z kompletnej bezradności interpretacyjnej w starciu zCzytaj dalej
Jak „Nosferatu” zainspirował „Draculę” z 1931 roku
Że film Nosferatu: Symfonia grozy (Nosferatu, eine Symphonie des Grauens, 1922, Friedrich Wilhelm Murnau) był nieautoryzowaną adaptacją powieści Drakula Brama Stokera, to dość dobrze znany fakt. Dość powszechna jest chyba też wiedza, że twórcy filmu wprowadzili do historii szereg zmian w stosunku do powieściowego oryginału, choćby wątek szczurów ściągających zarazęCzytaj dalej
Komiksowe plansze: „The Cabinet of Dr. Caligari”
Z dwóch komiksowych adaptacji Gabinetu doktora Caligari (Das Cabinet des Dr. Caligari, 1920, Robert Wiene), jakie znam, zdecydowanie wole tę z 1992 roku, wydaną przez Monster Comics, imprint Fantagraphics, z ilustracjami Michaela Hoffmana do scenariusza Iana Carneya. A to dlatego, że choć jest adaptacją konkretnego filmu i kadry z niegoCzytaj dalej
„Wejście smoka” okiem „Życia Literackiego”
Jest 1982 rok. Cała Polska szaleje na punkcie Wejścia smoka (Enter the Dragon, 1973, Robert Clouse), które stało się najchętniej oglądanym filmem tego roku, uzyskując ponad 11 milionów sprzedanych biletów do kin. Cała? Nie! Na łamach krakowskiego „Życia Literackiego” ukazuje się artykuł Marii Malatyńskiej, bardzo krytycznie nastawionej do tej „niespodziewanejCzytaj dalej
Najpopularniejsze nazwy kinoteatrów w Polsce w 1936 roku
Ponieważ nikt się tego nie domagał, ale ja nie mogłem się powstrzymać – przed Wami wykaz najpopularniejszych nazw kinoteatrów dla poszczególnych województw w Polsce w 1936 roku. Wykaz opracowałem na podstawie „Kalendarza Wiadomości Filmowych na rok 1936”. Okazało się, że zdarzały się województwa, w których jedna nazwa wyraźnie dominowała, inneCzytaj dalej
Wariacje komiksowego żartu z pierwszej filmowej adaptacji komiksu
Zapowiadając prelekcję otwierającą cykl „Historia kina dla każdego” – którą mam przyjemność organizować z Dolnośląska Biblioteka Publiczna im. Tadeusza Mikulskiego we Wrocławiu – obiecałem, że odpowiem w niej m.in. na pytanie, kiedy powstała pierwsza filmowa adaptacja komiksu. Jak zadeklarowałem, tak zrobiłem, teraz zaś chciałbym poruszyć tę kwestie także tutaj. TakCzytaj dalej
„Gorączka wideo w Polsce” w 1986 roku według polonijnego „Dziennika Związkowego”
Przyznam, że gdy do niedawna myślałem o miejscach, w których mógłbym znaleźć teksty o boomie na wideo w Polsce lat 80. ubiegłego wieku, wydawany w USA polskojęzyczny „Dziennik Związkowy” nie przyszedł mi do głowy. A jednak. Taki materiał znalazł się w numerze z 12 sierpnia 1986 roku. *** Gorączka “Wideo”Czytaj dalej
Kilka słów o filmie „Cuck”… i jego odbiorze
Dawno już żaden film mnie tak pozytywnie nie zaskoczył, jak Cuck (2019, Rob Lambert), bo choć pomysł mnie intrygował, poprzeczkę oczekiwań miałem zawieszoną dość nisko. Z różnych względów. W ekspresowym skrócie: Cuck opowiada o trzydziestolatku, któremu w życiu nie wychodzi i który radykalizuje się pod wpływem redpillowego i alt-rightowego wcale-nie-Youtube’a,Czytaj dalej
[Wideo] „It’s Kombat Time!” 30-lecie fenomenu Mortal Kombat
Jakiś czas temu nieśmiało sygnalizowałem, że przygotowujemy coś na trzydziestolecie premiery gry Mortal Kombat, później zaś już regularnie spamowałem treściami związanymi z tą franczyzą. A teraz w końcu mogę już oficjalnie zakrzyknąć „Kombat Time!„, ponieważ na youtube’owy kanał Pora Imperatora wleciał właśnie zapis rozmowy o fenomenie Mortal Kombat, którą odbyliśmyCzytaj dalej
[Wideo] Kultura zakazana, czyli o cenzurze dawniej i współcześnie
W kwietniu 2022 roku miałem przyjemność wziąć udział w organizowanej przez stowarzyszenie All in UJ dyskusji poświęconej szeroko rozumianej cenzurze. W dyskusji wzięli udział także Miłosz Stelmach, redaktor naczelny czasopisma „EKRANy” i wykładowca w Instytucie Sztuk Audiowizualnych UJ, oraz Tomasz Kolankiewicz, Dyrektor Artystyczny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. SpotkanieCzytaj dalej
[Wideo] Koreańskie komedie
22 lutego 2022 roku odbyła się ostania, ósma, prelekcja w ramach cyklu „Spotkania z koreańskim kinem popularnym”, którą mam przyjemność organizować Dolnośląską Biblioteką Publiczną im. Tadeusza Mikulskiego we Wrocławiu. Tym razem tematem spotkania były komedie. Prelekcję zapowiadaliśmy tak: Już 5 kwietnia odbędzie się ósma, a zarazem ostatnia, prelekcja z cykluCzytaj dalej
Film, który krzyczy, że jest zajebisty, i ma rację, czyli mój rewatch „Crying Freeman” po latach
Za namową głównodowodzącego fanpejdża Rękopis znaleziony w Arkham, mimo obaw, odświeżyłem sobie po niemal dwudziestu lat Crying Freeman z 1995 roku w reżyserii Christophe’a Gansa. I żałuję… że zrobiłem to tak późno, bo to, jak film zapamiętałem, w minimalnym nawet stopniu nie oddaje jego zajebistości. Tak, tak. Zajebistości. To słowoCzytaj dalej
J-horror, „Ring” i ukiyo-e Tsukioki Yoshitoshiego
Z cyklu: „Rzeczy, które wyciąłem z prezentacji, bo już zanadto się rozrosła, ale nie chcę, żeby się zmarnowały, więc wrzucę je na peja”. Nieistniejącego, ale z potencjałem. Gdy opowiadam o tzw. j-horrorach, czyli japońskich filmach grozy, które zyskały popularność na przełomie XX i XXI wieku, zazwyczaj podkreślam, że stanowią oneCzytaj dalej
Z archiwum złego dziennikarstwa kulturalnego: PCh24.pl o „Predator: Prey”
Część z Was pewnie już o tym wie, ale osoby, które nie wiedzą, chciałbym poinformować, że na łamach portalu PCh24.pl pojawiła się recenzja filmu Predator: Prey (Prey, 2022, Dan Trachtenberg). I jest dokładnie taka, jak ją sobie wyobrażacie, mając choć minimalne rozeznanie w tym, jak wygląda współczesna radykalnie konserwatywna krytykaCzytaj dalej




















